, po jakim czasie można się odwołać do PZU 

po jakim czasie można się odwołać do PZU

My Wilnianie « FUNDACJA ZBIORY WILEŃSKIE

Temat: spadłem z rusztowania
" />13 czerwca 2008 roku miałem wypadek - spadłem z rusztowania. W wyniku upadku doznałem zwichnięcia stawu barkowego prawego oraz urazu kolana prawego. Przeszedłem dwie operacje - repozycja stawu barkowego oraz artroskopia kolana prawego, po której lekarz postawił następującą diagnozę - zwichnięcie stawu kolanowego, naderwanie wiązadeł krzyżowych oraz uszkodzenie łąkotki. Na zwolnieniu lekarskim przebywałem 182 dni. W tym czasie odbyłem również rehabilitację w ramach Prewencji Rentowej ZUS.

Do dzisiaj odczuwam skutki upadku - zarówno bark jak i kolano pobolewają i ograniczają swobodę ruchu.

Jestem już po badaniu komisji lekarskiej PZU która przyznała mi 10% uszczerbku na zdrowiu. Wydaje mi się to trochę mało jak na dwa urazy jakich doznałem jednocześnie i noszę się z zamiarem odwołania. Czy mam szanse na wyższe odszkodowanie?

pozdrawiam
Źródło: odszkodowania24.eu/forum/viewtopic.php?t=1574



Temat: Odwolanie od decyzji TU - ile maja czasu na odpowiedz?
" />Witam,
sprawa wyglada nastepujaco: mialem kolizje, sprawca byl ubezpieczony w PZU. PZU orzeklo szkode calkowita (w sumie slusznie i do tego nie mam zastrzezen), ale dosyc slabo wycenilo wartosc auta (kupilem je 2 miesiace przed zdarzeniem i wycenili mi na 60% ceny jaka za nie zaplacilem). Zlecilem wykonanie wyceny innemu rzeczoznawcy i on stwierdzil, ze rzeczywiscie samochod byl przed kolizja wart wiecej. Odwolalem sie od decyzji PZU i dostalem odpowiedz, ze jeszcze raz przeliczyli wszystko i doplacili 300zl. Jednak nadal to nie bylo tyle, na ile wycenil wartosc samochodu "moj" rzeczoznawca, wiec ponownie sie odwolalem. Odwolanie wyslalem ZPO, wiec wiem kiedy odebrali list i wlasnie mija 40 dni od tego dnia. Czy przypadkiem nie jest tak, ze musza odpowiedziec w ciagu 30dni, a po tym czasie mozna powiedziec, ze automatycznie uznaja moje racje (jak to ma miejsce w przypadku skladania reklamacji w sklepie)?

Z gory dzieki za odpowiedz.
frees
Źródło: odszkodowania24.eu/forum/viewtopic.php?t=653


Temat: Odszkodowanie za szkodę z OC sprawcy

nierozumiem... przecież FAKTYCZNIE COŚ SIĘ STAŁO..
Przecież Misial sam opisuje że stracił dużo czasu i nerwów i
hehehe I kto mówi o lewych fakturach?? i lewych zaświadczeniach od lekarza? jeżeli nic go nie boli to również powinien iść do lekarza na kontrole bo nie jest powiedziane że za parę dni miesięcy nie pojawią się faktyczne bóle w okolicach kręgosłupa, mostka.. i co wtedy? od kogo dostanie kasę na leczenie?na lekarstwa? tak to ma udokumentowane że był taki wypadek i może dalej ubiegać się o dodatkową kasę... chodzi tu o sprawiedliwość.... bo niby czemu mamy tak cierpieć tylko dla tego że ktoś tam był nieostrożny przy cofaniu?
można iść do ubezpieczyciela, dostać szybką byle jaką kasę, i podpisać ugodę że "nie będziemy już dochodzić roszczeń w związku z tym wypadkiem" ale czy to oby napewno jest uczciwe ???
czy uczciwe jest to że koledze policzą koszty naprawy takie jak w zwykłym warsztacie skoro auto było cały czas serwisowane?
z tym trzeba coś zrobić i to jest właśnie to odzyskiwanie należytego odszkodowania.
co więcej, jeżeli oprócz Niego w aucie jechała też jego żona to jej też przysługuje odszkodowanie z oc sprawcy...
i wiele innych jest możliwości do zobrazowania a których ubezpieczyciel nie ujawni by wyjść na swoje!


W 100% zgadzam się z PAULINĄ, trzeba dochodzić swego co prawda ja byłem w odwrotnej sytuacji ponieważ byłem sprawcą, a dokładnie moja małżonka i też chciałem machnąć ręką nie miałem AC, nikomu nic nie urwało ani nie złamało, ale podpowiedziano mi, że trzeba iść do lekarza i za te papiery od doktora PZU przyznało mi za trzy osoby poszkodowane około 4 tys. czyli uwczesną wartość mojego poldka W uzasadnieniu wpisano "za szkody fizyczne i psychiczne" żeby nie to zostałbym z rozbitym autem bez kasy. Nikogo nie naciągałem po prostu mi się to należało ale o tym nie wiedziałem. Zasada jest taka, zawsze warto się odwołać nie zabiorą Ci tego co masz, a zawsze mogą dodać.
Coś pisałeś, że nie policzyli Ci Vat-u, coś obiło mnie się o uszy, że tego robić nie mogą, parę miesięcy temu było głośno o tym w telewizji, zresztą jest z nami ekspert, PAULINA Ci powie jak jest z tym Vat-em!!!

Źródło: 406-klub.pl/index.php?showtopic=7065


Temat: PZU i szkoda calkowita (JEST DECYZJA) jak sie odwolac?
no i wszystko zgodnie z przewidywaniami
oto skrot z decyzji "milych" panow z PZU:

- naprawa jest ekonomicznie nieuzasadniona
- przewidywane koszty naprawy pojazdu przekraczaja jego wartosc i PZU nie pokryje kosztow ewentualnej naprawy pojazdu
- rozmiar szkody zostal okreslony jako roznica miedzy wartoscia pojazdu bezposrednio przed zdarzeniem a jego wartoscia po zdarzeniu:

wartosc przed zdarzeniem 6700 PLN (brutto!) skandal !
wartosc po zdarzeniu 3575 PLN (brutto)
wysokosc odszkodowania 3125 PLN (brutto)

- najlepsze jest to zdanie: "W celu ustalenia wartosci pojazdu w stanie uszkodzonym zostal on skierowany na specjalna platforme internetowa, gdzie podmioty specjalizujace sie w obrocie uszkodzonymi pojazdami skladaja oferty zakupu pojazdu" ...i dalej informacje o poufnosci danych i danych oferenta na moja madzie.
"decyzja o ewentualnej odprzedazy moze byc podjeta w terminie do dnia 1.04.2008)

- na koniec jeszcze informacja, ze jezeli poszkodowany jest podatnikiem VAT i byl uprawniony do odliczenia kwoty podatku VAT naliczonego przy nabyciu pojazdu to wysokosc odszkodowania zostanie ustalona w kwocie netto

- wyplata odszkodowania nastapi po ustaleniu odpowiedzialnosci PZU za zgloszona szkode

--- i tyle -- teraz moje pytania:
(nie jestem platnikiem VAT)
1.nie chce sprzedawac auta wiec jaka kwote PZU powinno mi wyplacic (przelac na konto)?
2.ile mam czasu na odwolanie sie, bo kwota odzkodowania mnie niesatysfakcjonuje?
3.kiedy nastepuje to "ustalenie odpowiedzialnosci PZU za zgloszona szkode" i co to wogole znaczy?
4.jakie argumenty uwzglednic w odwolaniu?
5.w jaki sposob PZU wie, ze sie zgadzam z jego decyzja, na pisemku nie ma zadnej informacji o mozliwosci odwolania sie
6.a jakie sa przewidywane koszty naprawy, bo tego w pismie nie napisano?


na razie tyle....pomocy !!!!
Źródło: froum.mazdaspeed.pl/forum/viewtopic.php?t=49200


Temat: Zgłaszanie szkody
Współczuję - i rozbitej Mazdy i tego ze trafiłeś na sprawcę który ma ubezpieczenie w firmie która ma Centrum Likwidacji Szkód zlokalizowane gdzieś, niewiadomo gdzie.
Sam właśnie przez coś takiego przechodzę więc wiem jak to jest.
1) Dzwonisz na infolinie ubezpieczyciela sprawcy - czekasz z 10 min na zgłoszenie konsultanta (w międzyczasie słyszysz w słuchawce blablabla że wszyscy w tym czasie są zajęci), wreszcie jest zgłasza się! uff
2) zgłaszasz szkodę przez telefon - podajesz wszystkie dane( swoje, sprawcy) podajesz opis uszkodzeń i całą resztę - 20 minut wyjęte z życiorysu. Pani umawia cię z rzeczoznawcą, podaje ci numer szkody który sobie zapisujesz i każe ci kontaktować sięz nimi w razie jakiejkolwiek sprawy przez infolinię.
3) czekasz Bóg wie ile na rzeczoznawcę( będzie to pewnie prywatny rzeczoznawca wynajęty przez firmę do obsługi tej szkody).On do Ciebie dzwoni że by się umówić na spotkanie - najczęściej jest tak, że wtedy kiedy on ma czas żeby do ciebie przyjechać to ty nie masz czasu i odwrotnie więc oczekiwanie na oględziny przeciąga się długo.
4) w końcu udaje wam się jakoś dogadać co do terminu i miejsca i wreszcie przyjeżdża, robi oględziny, sporządza protokół (jakieś 2 godziny wyjęte z życiorysu),jeżeli się zapytasz to powie ci ile trzeba czekać na sporządzenie kosztorysu i każe się kontaktować z ubezpieczycielem poprzez infolinię.
5) czekasz na sporządzenie kosztorysu, czekasz i czekasz i czekasz, w międzyczasie dzwonisz na infolinię( gdzie czekasz na połączenie z konsultantem) i dowiadujesz się że trzeba czekać. W końcu jest!!! Super - tylko że okazuje się że jest stanowczo za mało. Próbujesz się dowiedzieć dlaczego tyle , na jakiej podstawie zostało wyliczone właśnie tyle - a tego możesz dokonać wyłącznie poprzez infolinię( gdzie oczywiście czekasz do u...anej śmierci na połączenie z konsultantem (oczywiście za każdym razem rozmawiasz z innym).
6)wk....wiony na maxa decydujesz się napisać odwołanie i zaczynasz doceniać takie firmy jak PZU czy Warta którem mają CLS w każdym większym mieście, gdzie możesz się udać i oko w oko z kimś kto się sprawą zajmuje porozmawiać( a jak nie nim to z jego przełożonym)
7) jeszcze nie wiem jaki będzie ten punkt i następne bo dopiero udało mi się przejść przez 6 powyższych( co prawda inna ubezpieczalnia ale też z gatunku tych gdzie likwidację szkody załatwia się przez telefon). Czuję, że tych punktów będzie więcej
Taka sytuacja jest w moim przypadku
Miejmy nadzieję, że w twoim będzie dużo lepiej
Źródło: froum.mazdaspeed.pl/forum/viewtopic.php?t=61124


Temat: jak nie dac sie wyrolowac firmie ubezpieczeniowej ??
Są trzy drogi (z autopsji, nie raz):

- czekasz na opinię likwidatora z TU, nie ruszaj nic z autem, puki nie zrobią zdjęć, te cholery potrafią nawet zignorować i podważyć notatkę policji (autopsja, PZU). Potem zobaczysz, jaką kasę Ci zaproponują i rozpatrzasz sprawę dalej,

- oddajesz auto do na przykład ASO i masz to zrobione bezgotówkowo, rozliczenia Cię nie interesują. Wada jest taka, że robią to najmniejszym kosztem, żeby im zostało jak najwięcej :/

- robisz auto w zaprzyjaźnionym zakładzie, ale musisz mieć na to fakturę (bliską realnemu kosztowi, nie ma co przesadzać parokrotnie). Oddajesz wszystkie faktury do TU i żądasz pełnego zwrotu kosztów.

Ja wybieram trzecią drogę. Absolutnie nie twierdzę, że masz wydymać TU na superkasę! Ważne, żebyś się nie dał wydymać Ty! Nie nastawiaj się, że tak od razu oddadzą wszystko. Odbierz część kasy, którą chcą zwrócić bez problemu, NIE PODPISUJ UGODY przy odbiorze gotówki!!! Zrób odwołanie, wtedy już przeważnie miękną, jeżeli nie - sprawa w sądzie - tego się nie bój!

NIE AKCEPTU żadnych "rabatów" typu amortyzacja części ze względu na wiek auta, procentowy Twój udział w likwidacji szkody. POWTÓRZĘ: MAJĄ ODDAĆ PEŁNE KOSZTY BRUTTO, CO DO GROSZA! To się da wyegzekwować,

Odnośnie kosztów i faktur. Ja osobiście uważam, że oprócz zwrotu PEŁNYCH KOSZTÓW, poszkodowanemu należy się pewne zadośćuczynienie za stracony czas, brak auta, nerwy, spadek wartości. Najłatwiej to wyegzekwować podnosząc wartość faktury z trzeciego przypadku. Nie uważam tego za oszustwo (jeżeli jest to sensowna "premia", a nie koszty realne razy 10), to naturalna droga w Europie, niestety u nas na takie coś robią wielkie oczy i kłopoty...

Wytrwałości życzę!
Źródło: bmw-klub.pl/forum/viewtopic.php?t=45951


Temat: Co z tą Polską?
" />To co w ostatnim czasie dzieje się w Polsce chyba nie uszło uwadze nikomu.
Najpierw następuje odwołanie - wydawałoby się - najbardziej zaufanego człowieka Kaczyńskiego,
następnie przychodzi czas wspólnych oskarżeń między rządzącymi, a opozycją.
Dziś zatrzymany zostaje Kaczmarek, były szef resortu MSWiA, b. szef policji Konrado Kornatowski i prezes PZU Jaromir Netzel.

Opozycja porównała dzisiaj Polskę do tego co działo się w rosji za czasów lenina, kaczyńskich do bolszewików,
mówi się o załamaniu gruntu pod nogami kaczyńskich i trzymania się władzy, nie mówi o tym tylko opozycja, ale i osoby postronne, politolodzy, socjolodzy.

Kaczyński natomiast mówi, że w ten sposób przywracamy normalność.
Gdzie ta normalność pytam się?

Nie wiem czy ktoś z Was jest w temacie, w każdym bądź razie ja śledziłem ostatnimi czasy to co dzieje się w polityce,
uważam, że wybory powinny odbyć się później, a najpierw powinny powstać komisje śledcze, które wyjaśnią cały ten bałagan.
Gdyby wybory odbyły się wcześniej, wtedy nie będzie komisji i żaden polak nie będzie wiedział kto kłamie, a kto mówi prawdę
i tym samym nikt z nas nie będzie wiedział czy głosując na dzisiejszą opozycję, krytykującą poczynania Kaczyńskich robią dobrze,
czy też źle. Bo poczynania Kaczyńskich mogą szokować, ale dopóki nie będzie komisji śledczych w sprawie CBA, nie będziemy wiedzieli kto mówi prawdę, Kaczyńscy, czy opozycja.

Kaczyński powiedział jedną rzecz, która jest prawdą, nie powinno być żadnej selekcji. Jeśli ktoś jest winny, to nieważne w jakiej sytuacji społecznej jest, jak wysoko jest w hierarchii, powinien być traktowany tak jak każdy inny.

Wszyscy atakują Kaczyńskich, ale sami oni mówią:


Źródło: forum.wolfet.pl/viewtopic.php?t=3270