, Powiatowe Biuro Pracy Gliwice 

Powiatowe Biuro Pracy Gliwice

My Wilnianie « FUNDACJA ZBIORY WILEŃSKIE

Temat: Instytucje w Gliwicach
Instytucje w Gliwicach
Instytucje
Bieg życiu nadają sprawy codzienne. Gliwice, jak każde miasto, zapewniają
swoim mieszkańcom realizację ich codziennych potrzeb i oczekiwań związanych
z zamieszkiwaniem we wspólnej, miejskiej społeczności.

Zacznijmy od Urzędu Miasta,

Urząd Miejski
44-100 Gliwice, ul. Zwycięstwa 21
centrala tel. 231-30-41, tel.239-14-00, 239-11-99
fax 231-27-25

Godziny pracy:
poniedziałek, środa, piątek 7:30 - 15:30
wtorek, czwartek 7:30 - 16:00
Biuro Obsługi Interesanta - czwartek 7:30 - 18:00

Następnie Urzędy Skarbowe,

I Urząd Skarbowy ul. Góry Chełmskiej , tel. 339-66-00 , fax 339-66-66, 231-
30-69 , email, pon./śr./pią. 7:00 do 15:00, wt./czw. 7:00 do 16:00
strona: www.isnet.katowice.pl/us/gliwice1.htm


II Urząd Skarbowy ul. Młodego Hutnika 2 , tel. 270-45-60 , fax 270-40-17 ,
email, pon./śr./pią. 7:00 do 15:00, wt./czw. 7:00 do 16:00
strona: www.isnet.katowice.pl/us/gliwice2/index.htm

Oraz Urząd Pracy,

Urząd Pracy
Powiatowy Urząd Pracy pl. Inwalidów Wojennych 12 , tel. 231-18-41 , fax 231-
59-66 , email, pon./wt./śr./czw./pią. 8:00 do 14:30
strona: www.pup.gliwice.pl/

To na dzisiaj.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,94,8519294,8519294,Instytucje_w_Gliwicach.html



Temat: W służbie Jej Sołtysiej Mości.
Sprawozdanie
Kolejne bzdury zawarte w "Sprawozdaniu z prac w okresie
międzysesyjnym od 19 stycznia do 16 lutego 2009 roku".
Przeczytajmy :
"Prezentacja potencjału Zabrza

Przedstawiciele samorządów oraz przedsiębiorstw z Obwodu Donieckiego
Ukrainy gościli w miastach naszego regionu, aby m.in. zapoznać się z
organizacją pracy urzędów i specyfiką naszej aglomeracji.

5 lutego goście odwiedzili Zabrze. Temat spotkania dotyczył głównie
obowiązujących procedur przy pozyskiwaniu środków finansowych z
funduszy Unii Europejskiej."
A teraz porównajmy:
"W dniach 1-7 lutego, w województwie śląskim gościliśmy
przedstawicieli samorządów miast z obwodu Donieckiego na Ukrainie,
przygotowujących się do wdrożenia w swoich jednostkach Systemu
Zarządzania Jakością wg normy ISO 9001. W projekcie wzięli udział
przedstawiciele administracji samorządowej z miast: Wołnowacha,
Żdaniwka, Drużiwka, Artemiwsk, Rommy, Kupiańska, Mariupol.

Koordynatorem projektu była Fundacja Rozwoju Świętochłowic we
współpracy z Centrum Kształcenia i Dialogu „Theotokos”.

W projekcie wzięli udział:
Prezydent Miasta Gliwice, Zygmunt Frankiewicz
Prezydent Miasta Ruda Śląska, Andrzej Stania
Prezydent Miasta Zabrze, Małgorzata Mańka-Sulik,
Zastępca Prezydenta Miasta, Piotr Surówka,
oraz specjaliści UM z w/w Miast i Urzędu Marszałkowskiego
Województwa Śląskiego

Urząd Miejski Gliwic

Sesja I - Zadania samorządu – gmina, rola prezydenta, rady miejskiej.
Sesja II - Mieszkaniec naszym klientem – zarządzanie pracą w
Urzędzie Miast, normy ISO.
Sesja III – Zadania i bieżąca praca Biura Obsługi Interesantów.
Sesja IV - Tworzenie budżetu, źródła finansowania, budżet miejski w
Gliwicach.


Urząd Miejski Knurowa

Sesja I - Przejrzysta gmina – praktyczne funkcjonowanie programu na
przykładzie Knurowa.
Sesja II - System wyborczy w gminie. Rola i zadania organów gminnych.
Sesja III - Eko-poradnik mieszkańca. Boisko Orlik.
Sesja IV - Zamek Chudów – Działania Fundacji Chudów na rzecz
społeczności lokalnej.


Urząd Miejski Rudy Śląskiej

Sesja I - Nowoczesne zarządzanie miastem.
Sesja II - Współpraca z organizacjami pozarządowymi - to nam się
opłaca!

Działalność Pełnomocnik Prezydenta Miasta ds. organizacji
pozarządowych,

Miejski koordynator Zespołu ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie.

Sesja III - Działania samorządu w aspekcie kryzysu.

Efektywne sposoby na aktywizację społeczną i zawodową, działalność
Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Powiatowy Urząd Pracy.

Sesja IV - „®-Urząd - Biurze obsługi Mieszkańców” w Centrum
Handlowo – Rozrywkowym

Plaza w Rudzie Śląskiej


Urząd Miasta Zabrza
Sesja - Promocja miasta przemysłowego – „Nowe oblicza miasta”,
działalność Biura Promocji Miasta.

Urząd Miejski Krakowa
Sesja I - Punkt Obsługi Przedsiębiorcy w UM Kraków – wspieramy
przedsiębiorczość.
Sesja II – „Służba mieszkańcom celem pracy urzędników” – ISO
9001:2000."
"Study Tours to Poland"

MEGALOMANIA to straszna choroba!


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,120,91583056,91583056,W_sluzbie_Jej_Soltysiej_Mosci_.html


Temat: "Złotonośny plac" (nie dla Gliwic)
"Złotonośny plac" (nie dla Gliwic)
28.03.07 r.
Koncern British Petrolum kupował to miejsce z myślą o budowie stacji
benzynowej. W końcu jednak zrezygnował. Ale choć ropą tutaj się nie handluje,
plac za pocztą przynosi zyski niczym najbogatsze złoże. Stał się przedmiotem
spekulacji, na których najmniej zarobił właściciel - gmina. Nie po jej myśli
idzie też jego zagospodarowanie. Inwestor ją ograł. Jako właściciel powinna
mieć najwięcej do powiedzenia, ale pozwoliła sobie odebrać prawo głosu.
Poniewczasie chce zrekompensować swój błąd próbując ukarać finansowo
niewiarygodnego partnera.
W księgach wieczystych placu przy ul.Dworcowej ruch niczym na dworcu PKP.
Nieruchomość przechodziła z rąk do rąk, z każdym obrotem nabierając wartości.
W połowie czerwca 1996 roku gmina oddała działkę o pow. 0,94 ha w użytkowanie
wieczyste za 1,95 mln zł. BP wydzieliło z niej parcelę pod budowę stacji, a
pozostałe 0,7 ha sprzedała 3,5 roku później za blisko 3,5 mln zł. Kolejny
użytkownik sprzedał teren w kawałkach. Nie wiemy ile firma Echo Investment
wzięła za hotel Qubus. I.T. Poland Development zapłacił za pozostałe 0,4 ha
4,1 mln zł. Transakcja miała miejsce w sierpniu 2003 roku. Jak łatwo policzyć
nieruchomość co rok zwiększała swoją wartość o połowę. Imponująca stopa zwrotu.
Zmieniali się użytkownicy, a wraz z nimi pomysły na zagospodarowanie placu.
Koncern paliwowy BP widział w tym miejscu stację benzynową oraz kompleks
handlowo - usługowy z hotelem i biurowcem. Wizja musiała porwać komisję
przetargową, skoro zwyciężyła w przetargu. Wyszły z niej jednak nici. Następca
BP przekopał plany do góry nogami. Biuro zastąpiono multipleksem, ale inwestor
w pierwszej kolejności wybudował obiekt noclegowy, który odsprzedał firmie
Hotel System z Wrocławia. IT Development niby zamierza wybudować Cinema City,
ale szczerość jego deklaracji podważyła realizacja identycznego
przedsięwzięcia w centrum Forum. A ostatnio tabliczka na wolnej części działki
zachęca do jej kupna.
Gdyby dotrzymano warunków pierwotnej umowy od ośmiu lat u zbiegu ul.Dworcowej
i Dolnych Wałów powinien stać nowoczesny zespół budynków. Jak wygląda plac
każdy widzi. Gmina związała sobie ręce, może tylko przyglądać się boku co
wyprawia inwestor. .
Pierwsza umowa w precyzyjny sposób wyznaczała charakter i harmonogram
prowadzenia inwestycji. BP nie mógł wybudować stacji bez postawienia
pozostałych obiektów. Nie było to mu na rękę i znalazł najprostszy z możliwych
sposobów, żeby obejść niekorzystne dla niego zapisy. Po prostu sprzedał
nieruchomość. Z każdą zmianą użytkownika rozmiękczano rygoryzm umowy wiążącej
jej z właścicielem terenu. Echo Investment, na którego nałożono obowiązek
równoległego prowadzenia inwestycji z BP, znalazł kolejną furtkę. Podzielił
budowę kompleksu kinowo - hotelarskiego na etapy. Hotel wybudował, przed
inwestowaniem w wielkoekranowe sale kinowe uciekł sprawdzoną ścieżką - zbył
parcelę.
Wiele wskazuje na to, że do podobnego manewru przygotowuje się IT Development.
Miasto nie może odebrać mu działki, ani ukarać finansowo, bo firma spełniła
formalne warunki umowy. Trzy tygodnie przed wygaśnięciem pozwolenia na budowę,
27 marca 2006, przystąpiła do jego realizacji. Nie widać? A jednak. Jak
informuje Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, poproszony przez gminę o
sprawdzenie prawidłowości prowadzenia inwestycji Cinema City, w ubiegłym roku
prowadzone były prace przygotowawcze polegające na "wytyczeniu geodezyjnym
obiektu, wykopach próbnych i odwiertach". Co poświadcza wpis w stosownym
rejestrze administracyjnego organu nadzorczego. Krótko - roboty budowlane
zostały rozpoczęte.
Dzielenie placu i inwestycji doprowadziło do rozdrobnienia odpowiedzialności.
BP przestały obowiązywać ustalenia zabraniające budować stacji jako
niezależnej od innych inwestycji. Dystrybutory już od kilku lat pracowałyby
pełną parą, gdyby nie protest ekologów, który zablokował wykonanie pozwolenia
na budowę z lutego 2002. Sprawa doszła do Wojewódzkiego Sądu
Administracyjnego, który uchylił decyzję prezydenta, choć z innego powodu niż
domagali się zieloni. Jeżeli BP zaktualizowałoby projekt i dokumentację nic
nie stałoby na przeszkodzie wybudowania w środku miasta stanowisk do
tankowania benzyny.
Inwestora zmęczyła jednak przeciągając się procedura i zmienił zdanie. Jak
informuje Andrzej Kij z BP przed kilkoma miesiącami została podpisana umowa
przedwstępna sprzedaży terenu. Odmówił ujawnienia danych kupującego powołując
się na tajemnicę handlową.
Od autora:
Czego nie potrafili przewidzieć urzędnicy, potrafiliśmy przewidzieć my. Marek
Jurkiewicz w cyklu artykułów krytykował wybór BP jako gospodarza placu za
pocztą i kwestionował intencje inwestora. Wtedy jego obawy ośmieszano. Jak się
okazuje miał rację. Co stwierdzamy bez satysfakcji.
Na karb pecha można złożyć jedną nietrafioną decyzję. Ale konto urzędu obciąża
całe seria błędnych posunięć związanych z gospodarowaniem kluczowymi
nieruchomościami. Dość przypomnieć awantury wokół Hotelu Leśnego, giełdy
samochodowej, nieprawidłowości wykazanych przez Najwyższą Izbę Kontroli, a
dotyczących m.in. inwestycji Carrefoura, gdy gmina przez swoje zaniedbanie
utraciła kilka milionów złotych tzw. opłaty planistycznej. Nie można w
nieskończoność usprawiedliwiać nieudolności i niekompetencji.
Dokończenie w papierowym wydaniu NG
www.nowiny.gliwice.pl/ng/wiadomosci.htm
oczywiście, to tylko podłe krytykanctwo wiecznych malkontentów. podobnie jest
w sprawie sygnalizacji świetlnej na Rybnickiej, z TIR-ami i śmietnikiem na
ulicach w centrum i dziesiątkami innych spraw.
a wiadomo przecież, że władze miasta, to nasi reprezentanci, dbający o
mieszkańców, ich komfort, zdrowie i dobre samopoczucie. to dlatego w U.M.
odbierają właśnie 13-stą pensję - dobra robota jest dobrze wynagradzana.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,94,59967486,59967486,_Zlotonosny_plac_nie_dla_Gliwic_.html


Temat: TMMB opisuje działania toruńskich marszałków
kuj-pom napisał:

> kuromiot1 napisała:
> > Toruńscy marszałkowie destabilizują region.
>
> Czyli ten region jest destabilizowany na dwa fronty - bydgoski
> wojewoda i toruński marszałek.
> Po tekstach tmmb widzę tylko jedno wyjście - Toruń , Grudziądz ,
> Brodnica , Świecie i Tuchola do Pomorza . Gdańsk nie leczy swojego
> zaniedbania i kompleksów innymi miastami. Gdynia ma teatry , wyższe
> uczelnie czy teraz powstające lotnisko , Toruń zdaniem tmmb nie ma
> prawa się rozwijać a zdaniem bydgoskiego wojewody nawet nie ma prawa
> mieć szpital dziecięcy bo juz taki istnieje w Bydgoszczy.

Sprawa szpitala dziecięcego jest sprawą specyficzną. Problemem okazują się KADRY, a to chyba największy problem. Szyldy można zmieniać, na wysokie stanowiska powoływać przedstawicieli "dziwnych" zawodów itp. Jednakże wysoko wyspecjalizowana kadra jest już w samej swojej "definicji" OGRANICZONA.

W moim odczuciu każde większe miasto winno mieć "newralgiczne" oddziały nastawione na przypadki nagłe, nie tylko Toruń, a również i miasta wielkości Włocławka, Grudziądza i Inowrocławia. W gestii lokalnych, jak i centralnych władz opieka medyczna społeczeństwa winna być jednym z priorytetów. Jak jest, każdy widzi... Efekt? Braki kadrowe odbijają się na naszych dzieciach. A braków kadrowych nikt nie przeskoczy. Wierzę jednak gorąco, wręcz jestem pewien, iż jest to tylko chwilowy kryzys i 200-tysięczne miasto będzie miało swój oddział chirurgii dziecięcej. Praktycznie podobny problem istnieje w każdym mieście bez akademickiej medycyny, co pokazał niedawny przykład większego od Torunia Radomia i tamtejsze likwidacje.

SPRAWY ZDROWIA POWINNY BYĆ _PONAD PODZIAŁAMI_, a ponadto PRIORYTETOWE. Jednakże to szerszy problem, a nowotwór tego kryzysu toczy już praktycznie całą Polskę...


Inna sprawa, iż poruszyłeś kilka ciekawych kwestii:
1. Wojewoda bydgoski... Pan Bruski był zastępcą prezydenta miasta Bydgoszczy, od 29. listopada 2007 jest wojewodą kujawsko-pomorskim. Zatem nawet NIECAŁY rok.

- Województwo nasze ma 10 lat, hucznie obchodzono urodzinki całkiem niedawno, więc łatwo policzyć.

Spójrzmy zatem na poprzedników Pana Bruskiego:
- Hoffmann Zbigniew (jako woj. kuj-pom 7.XI.2006 - 29.XI.2007, 1 rok), ur. Poznań, studia Poznań, m.in. w 2006 roku wicewojewoda... WIELKOPOLSKI! ;
- Drab Marzenna (woj. k-p 24.VII-29.XI.2006, parę miesięcy), ur. Grudziądz, studia Toruń, podyplomowe Gdańsk, obecnie poseł z okręgu toruńskiego
- Ramlau Józef (woj. k-p 26.I-29.XI.2006, znów parę miesięcy), ur. Chojnice, studia Toruń, 1996-2002 sekretarz miasta Toruń, od 2007 roku dyrektor biura Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (czyli SSE) w Toruniu
- Kosieniak Romuald (woj. k-p 20.X.2001 - 26.I.2006, 5 lat...), ur. Bydgoszcz, studia Kraków, 1998-2001 wicestarosta powiatu bydgoskiego
- Rogacki Józef (woj. k-p 1.I.1999-20.X.2001), ur. Gorzałów (woj.Łódzkie), studia Łódź, wiceprezydent, członek zarządu miasta Kalisz, wojewoda kaliski, radny sejmiku wielkopolskiego, obecnie prezes zarządu LPKiW Myślęcinek


Marszałkowie kuj-pom:
- Achramowicz Waldermar (marszałek 1999-2006, 7 lat!), ur. Toruń
- Całbecki Piotr (marszałek 2006-2008, 2 lata już...), ur. Toruń, studia Toruń, praca... Toruń, m.in. 1998-2002 zarząd miasta Toruń, 2002-2006 dyrektor Wydziału Rozwoju i Projektów Europejskich Urzędu Miasta Toruń...

Zatem Z 6 wojewodów kujawsko-pomorskich, 2 można by nazwać 'bydgoskimi' (Panowie Kosieniak i Bruski), ich kadencje trwały łącznie 5+1... 6 lat, czyli 60% czasu

Z 2 marszałków kujawsko-pomorskich 2 (100%) można nazwać "toruńskimi", ich kadencje trwają łącznie 10 z 10 lat, czyli 100%...

100% > 60 %

Zatem z pewnością marszałek jest BARDZIEJ toruński (właściwie _TYLKO_), niż wojewoda... bydgoski...


Podałeś przykład Szpitala Dziecięcego... BARDZO PROSZĘ ZATEM o podanie PRZYKŁADÓW "niesprawiedliwości" ze strony BYDGOSKIEJ czynionych TORUNIOWI. TMMB wypisało takowe ze strony Torunia. Czy poza Szpitalem Dziecięcym jesteś w stanie coś podać? Proszę tylko o niepodawanie za przykład np. Sądu Apelacyjnego, gdzie połowę spraw z naszego regionu rozpatruje się tylko z naszego miasta (liczby nie kłamią) włącznie z prósbą/apelem Prezydenta Miasta Toruń do Prezydenta Miasta Bydgoszcz o wstrzymanie się z walką o Sąd Apelacyjny... Jak również i o zamierzchłych czasach POPRZEDNIEGO SYSTEMU i słynnych już "wywózkach"...

Jeśli jesteś zatem w stanie podać jakieś przykłady "niesprawiedliwości" ze strony Bydgoszczy czynionych Toruniowi POZA Szpitalem Dziecięcym, to z pewnością wiele osób będzie zainteresowanych.


"Toruń zdaniem tmmb nie ma prawa się rozwijać"
2. Proszę o wskazanie w wypowiedziach TMMB cytatów, które wskazują, iż Toruń NIE ma prawa się rozwijać...

3. Mit Torunia w województwie pomorskim.

Ciekawy argument, po prostu klasyk. "Jeśli Bydgoszcz nas nie chce, to my do Gdańska, a wy do Poznania". Dlaczego nie po prostu "Jeśli nie z wami, to sami sobie zrobimy województwo"?
Sami Torunianie wiedzą o tym, iż ich własne województwo jest bardzo mało prawdopodobne, jeśli Bydgoszcz takowego nie będzie miała, podobnie jak jedyna stolica metropolii w Toruniu. Stąd pomysły Torunia do Gdańska czy rotacyjności...

Czy znane są Ci animozje gdyńsko-gdańskie? Może wydawać się to nieprawdopodobne, jednakże istnieją takowe. Przykładem najbardziej "namacalnym" jest lotnisko gdyńskie w Babich Dołach... 2 lotniska tak blisko oddalone od siebie. Czyż temat ten nie jest nam znany? Smaczku dodaje fakt, iż parytet ludnościowy Gdyni do Gdańska jest praktycznie taki sam jak Torunia do Bydgoszczy (ok. 1,75x).

- Toruń byłby trzecim miastem w województwie pomorskim po Gdańsku i Gdyni.
- Bydgoszcz w Wielkopolsce już była w międzywojniu, będąc największym miastem powiatowym w kraju. Nie powtarzajmy już tego kuriozum. W tym samym czasie 40-tysięczny Toruń był stolicą województwa pomorskiego (Bydgoszcz w tym czasie miała już ponad 100 tysięcy mieszkańców). Warto dodać, iż Grudziądz i Włocławek również miały po ok. 40 tysięcy mieszkańców. Jak jest obecnie i jaki wpływ ma administracja na rozwój miast... każdy widzi...
- 400-tysięczne miasto miastem powiatowym? Tego jeszcze nasz kraj nie zaznał. 200-tysięczne tak, chociażby Gdynia, Radom, Częstochowa, Sosnowiec, Gliwice...


Pozdrawiam i czekam na inne przykłady poza Szpitalem Dziecięcym.



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,54,81389434,81389434,TMMB_opisuje_dzialania_torunskich_marszalkow.html